Jestem prawnikiem
I jest to jeden z bardziej udanych wyborów w życiu:-) Robię to, co lubię, robię to z przekonania, robię z ludźmi, których znam i cenię - i chyba robię to nie najgorzej...
Ktoś mnie kiedyś zapytał, dlaczego nie zostałem adwokatem. Istnieje tego powód, nawet bardzo konkretny - ale to już temat na oddzielną rozmowę. Wiem jednak, dlaczego chciałem zostać radcą prawnym - jest to zawód ciekawy, stawiający codziennie nowe wyzwania, odpowiedzialny.... i był jeszcze pewnien człowiek, ś.p. dziekan Witold hr. Łoś.
Fantastyczna osoba, prawnik traktujący poważnie etos i etykę zawodu, przyjaciel. Jemu zawdzięczam coś, z czego osobiście jestem dumny - choć czasem utrudnia to życie i wzbudza zdziwienie niektórych: konserwatywne (a tak!) przywiązanie do zasad wykonywania zawodu radcy prawnego. I nikt mnie nie przekona, że dziś nadzedł czas "otwarcia", którego głównymi hasłami są brak ograniczeń i wolna amerykanka...


